piątek, 31 maja 2013

Rozdział9. Tak zgadzam się.

-Agnieszka-
Rano obudziłam się wtulona w jego ramiona, było mi strasznie gorąco. Wstałam z łóżka, poszłam otworzyć okno, powiał cudowny, letni wiatr. Odwróciłam się, Mateusz już nie spał. Poszłam do łazienki, uczesałam włosy w kitkę, wzięłam prysznic i ubrałam się w to. Zeszliśmy na śniadanie, a tam przy stole siedziała moja ciocia. Byłam zaskoczona, spojrzałam na kalendarz, był 20.07.2013. Myślałam co powiem cioci.
-Agnieszka ? Co to ma znaczyć ? Jeszcze mnie nie przywitałaś ?-Byłam zaskoczona, myślałam, że zapyta o Mateusza.
-Cześć ciociu ! Jak minęła podróż ?-Przytuliłam ją.
-Dobrze, a to jest ?
-To jest Mateusz, mój chłopak.
-On tu spał ?-Nie chciałam skłamać.
-Tak, wiem że to dziwnie brzmi i że nie powinien.
-Ależ nie, może spać tu, masz już wystarczająco dużo lat i możesz przyprowadzać chłopaków.
-A to może ja już wrócę do siebie.-Powiedział Mateusz i poszedł. Bałam się, co teraz powie ciocia.
-A więc widziałam, że byłaś na zakupach i teraz zadam ci bardzo niezręczne pytanie.-Powiało grozą.
-Powiedz śmiało.-Powiedziałam nie pewnie.
-Uprawialiście seks?
-Powiem szczerze, że t..tak.-Głupio mi było to mówić.
-Nie będę na ciebie krzyczeć, bo to nic nie da, zabezpieczyliście się?
-Tak, oczywiście.
-Jutro szczególny dzień !-Krzyknęła ciocia.
-Jaki ?-Zapytałam zaskoczona.
-Twoje urodziny kochana !-Byłam zaskoczona, że ktoś pamięta o tym dniu. Jutro kończę 18 lat, jeszcze nie wiedziałam jak to będzie wyglądać. Była godzina 13.30, razem z Mateuszem, Jagodą i Jeremim wybraliśmy się na miasto.
-Jutro twoje urodziny, może pójdziemy do klubu, będzie świetna zabawa !-Powiedziała z radością Jagoda. Cieszyłam się, że ktoś pamięta o moich urodzinach. Nadszedł kolejny dzień, czułam, że będzie wyjątkowy. Wstałam o 11.45, o 15.00 miałam być w pobliskim klubie. Po przebudzeniu się poszłam na śniadanie, rozmawiałam z ciocią. była już 13.30, postanowiłam pójść się ogarnąć. Wzięłam prysznic, rozpuściłam włosy, zrobiłam sobie lekki makijaż i ubrałam się w to. Wyszłam o 14.50, doszłam punktualnie, wszyscy przyjcialele już czekali na moje przyjście. Przywitałam się z Mateuszem i weszliśmy do środka. Wszyscy dawali mi prezenty. Byłam szczęśliwa, że tyle ludzi przyszło na moją 18-nastkę.
-Impreza nie zacznie się, jeżeli solenizantka nie wypije pierwszego kieliszka !-Ktoś krzyknął, nagle przyniesiono mi kieliszek wódki, wypiłam a wszyscy bili brawo. Rozglądałam się po klubie, czy nie ma Sandry, ale nigdzie jej nie widziałam. Ktoś zgasił światło, a na ścianie został wyświetlony film. Był od Sandry, która przeprasza mnie za to, że nie może być, ale niestety ma mecz. Przynajmniej pamiętała, za to jej dziękuje. Impreza była szalona, wszyscy świetnie się bawili, każdy ze mną zatańczył. Dj włączył wolną piosenkę, na parkiecie zostałam tylko ja i Mateusz, podszedł do mnie, myślałam, że poprosi mnie do tańca. Klękną przede mną.
-Agnieszka, jesteś miłością mojego życia, nigdy nie kochałem tak mocno, chcę byś spędziła ze mną resztę życia, zgadzasz się?-W moich oczach pojawiły się łzy szczęścia, Mateusz wyciągną pierścionek.
-Mateusz, tak zgadzam się, kocham cię.-Mateusz włożył pierścionek na mój palec, przytuliłam go i zaczęliśmy się całować, wszyscy bili nam brawo. Byłam tak zaskoczona i szczęśliwa. Resztę nocy tańczyłam tylko z nim, moim narzeczonym. Nad ranem wróciliśmy do domu, nie chciałam budzić cioci, więc po cichu weszłam na górę i poszłam spać. Gdy się obudziłam poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, włosy spięłam w koka i ubrałam się w to. Zeszłam na dól, do kuchni, ciocia już tam czekała na mnie z obiadem.
-Ciociu, Mateusz oświadczył mi się wczoraj.-Powiedziałam lekko się uśmiechając.
-Jak ? O mój boże, tak się cieszę, to taki dobry chłopak.-Ulżyło mi po słowach cioci. Pokazałam cioci pierścionek, był piękny. Ściągnęłam go na chwilę, spojrzałam a w środku były wyryte nasze imiona, to było takie słodkie. Mateusz napisał do mnie, że dzisiaj poznam jego rodziców, co prawda mieszkał z wujkiem, ale na ten weekend przyjadą. O 15.30 Przyszedł po mnie i poszliśmy. Byłam trochę zdenerwowana, nie wiedziałam co o mnie powiedzą, jak zareagują na mój widok. 30 minut później byliśmy już pod domem, weszliśmy.
-Mamo, Tato jestem !
-O witaj syneczku !-Powiedziała jego mama wychodząc z pokoju.
-To jest Agnieszka, wczoraj się jej oświadczyłem, Agnieszka to moja mama Natalia.
-Dzień dobry, miło mi panią poznać Pani Natalio.
-Nie przesadzaj, mów mi Mama, będę zachwycona.-Uśmiechnęła się do mnie i kontynuowała dalej.
-A może zamieszkacie w tym domu, wuja już wyjeżdża a dom przecież nie może być pusty, oboje jesteście pełno letni, dacie sobie radę.-Powiedziała uśmiechając się do nas. Razem zjedliśmy obiad i zaraz poszliśmy się pakować. Byliśmy już w moim domu.
-Ciociu wyprowadzam się.
-No nic wiedziałam, że to nastąpi prędzej czy później.-Przytuliła mnie, pomogła mi się spakować, a później się pożegnałyśmy. Razem z Mateuszem byliśmy już w nowym, naszym domu. Lepiej być nie mogło.

4 komentarze:

  1. No niezła jesteś w wieku 18 lat ślub haha wiem dlaczego xdd hahaha ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Narazie są zaręczeni :) później pomyślę <3

    OdpowiedzUsuń
  3. normalnie szok XD nie zobaczyłam żadnego błędu :D

    OdpowiedzUsuń