-Agnieszka-
Po śniadaniu poszłam pod prysznic i ubrałam się w to. Zeszłam na dół do kuchni, gdzie Mateusz sprzątał po śniadaniu, podeszłam do niego, żeby pomóc.
-Wyglądasz seksownie kochanie.-Powiedział całując mnie.
-Dziękuje, ty też niczego sobie.-Odwzajemniłam gest. Po sprzątnięciu ze stołu wybraliśmy się na zakupy. Chodziliśmy po sklepach w celu kupienia testu ciążowego, by sprawdzić czy udało nam się. Po zakupach byliśmy już w domu. Przeczytałam, że można sprawdzić dopiero po 7 dniach od stosunku, więc schowałam go do szafki. Dziś planowaliśmy wybrać się na plażę, poszłam na górę by spakować potrzebne nam rzeczy i wróciłam na dół. W drodze na plażę rozmawialiśmy, gdzie możemy się wybrać w podróż poślubną, ale nie mogliśmy się zdecydować.
-Wiesz mam pomysł, ty chcesz jechać do Dortmundu, by być na meczu Sandry i Reusa, a ja chcę jechać do Paryża, a może pojedziemy w oba te miejsca.
-Wiesz to by był doskonały pomysł.-Powiedziałam całując Mateusza. Gdy dotarliśmy na plażę nie mogliśmy znaleźć miejsca, w końcu się udało. Cały dzień spędziliśmy na plaży.
-7 dni później-
Dziś mogłam już sprawdzić, czy jestem w ciąży czy nie. Poszłam do łazienki, po 30 minutach wyszłam.
-I jak ?-Zapytał Mateusz a ja podałam mu test.
-Naprawdę ?-Zapytał ponownie, na teście były dwie kreski, byłam w ciąży.
-Tak, jestem w ciąży !-Powiedziałam ze łzami radości w oczach. Matusz przytulił mnie, byliśmy szczęśliwi.
-Trzeba powiedzieć Jagodzie, Sandrze, Jeremiemu i Marco, cioci, twoim rodzicom.-Powiedziałam zachwycona. Zaraz wykonałam parę telefonów, aby wszyscy przyszli do nas. Gdy już się wszyscy zebrali, zaprosiłam ich do salonu, każdy usiadł i czekał na to co powiem.
-A więc, będziemy mieli dziecko.-Powiedziałam uśmiechając się.
-Serio, nie wierzę, gratulacje !-Każdy był zachwycony i gratulował nam. Urządziliśmy nie wielkie przyjęcie na cześć nadchodzącego członka rodziny. Zapadł już wieczór i każdy wrócił do swojego domu. Ja i Mateusz posprzątaliśmy po przyjęciu i poszliśmy pod prysznic. 30 minut później już leżeliśmy w łóżku a Mateusz gładził mój brzuch.
-Tak się cieszę, w końcu będę wiedział co ta znaczy mieć rodzinę.-Powiedział Mateusz patrząc mi głęboko w oczy.
-Ja też się cieszę, będziemy musieli wybrać się do ginekologa, by powiedział nam jak mamy postępować, co mogę jeść, no wiesz o co chodzi.
-Wiem, pójdziemy.-Oznajmił Mateusz.
-Szkoda, że nie może nam już powiedzieć czy to chłopiec, czy dziewczynka.-Powiedziałam uśmiechając się do Mateusza. Rankiem ubrałam się w to, przyszykowałam śniadanie i poszłam obudzić Mateusza. Po zjedzeniu posiłku wybraliśmy się do ginekologa. W poczekalni były same kobiety w ciąży. Weszłam jako 3. W gabinecie odbyłam rozmowę na temat ciąży, lekaż kazał mi się rozebrać, by sprawdzić czy moje piersi są w porządku i by sprawdzić czy płud prawidłowo się rozwija. Po godzinie wyszłam z gabinetu.
-3 miesiące później-
Mój brzuch stawał się widoczny. Rankiem obudził mnie zapach naleśników z czekoladą. Ubrałam koszulę Mateusza i wybrałam się do kuchni. Mateusz stał i smażył ostatniego naleśnika, podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek
-Dzień dobry kochanie !
-Cześć skarbie, jak się spało?-Zapytał Mateusz.
-Znakomicie.-Mateusz odwrócił się i gładził mój brzuch.
-Ktoś nam troszkę rośnie.-Powiedział patrząc na mój brzuch. Później zjedliśmy śniadanie. Po spożyciu posiłku wybraliśmy się na miasto, aby kupić mi nowe ciuchy. Nie chcieliśmy kupować nic dla dziecka, ponieważ w dalszym ciągu nie wiedzieliśmy jakiej jest płuci.
-1 miesiąc później-
Dziś mieliśmy pójść do ginekologa, by sprawdził jakiej płuci będzie dziecko. Rankiem zjedliśmy śniadanie, ja ubrałam się w to i poszliśmy na miasto, ponieważ wizytę mieliśmy dopiero na 14.00 więc poszliśmy na miasto. Była już 13.50, ginekolog przyją mnie, po badaniu USG powiedział, że narodzi się...
haha fajne, fajne xd Liczę na rew xdd tak wiem szantażyk :P
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńPs.
OdpowiedzUsuńNominowałam się do Liebster Award ;]
Pytania : http://zyc-tylko-dla-ciebie.blogspot.com/2013/06/liebster-award-3.html
Jakbyś odpowiedziała, to będę wdzięczna jeśli mnie poinformujesz ;3
później pokażesz mi, bo ja nie czaję :D
OdpowiedzUsuń